Jak zrobić domowe wino - krótka instrukcja obsługi

Jak zrobić domowe wino - krótka instrukcja obsługi

Produkcja domowego wina wcale nie jest trudna: wystarczy posiadać odpowiedni sprzęt (wcale niezbyt wyszukany), dorodne owoce i troszkę wiedzy. Przyda się również wsparcie ze strony drożdży oraz nieco czasu – wino, jak wszystko, co szlachetne, potrzebuje bowiem przynajmniej kilku miesięcy. Na szczęście, w tym czasie nie musimy się szczególnie wysilać – pracowite grzybki odwalą za nas całą czarną robotę.

Co nam będzie potrzebne?
Jeśli nigdy wcześniej nie zajmowaliśmy się produkcją domowego wina może się okazać, że najkorzystniej będzie kupić od razu cały „zestaw młodego winiarza”. Jeśli ktoś z domowników miał do czynienia z produkcją wina, popytajmy – bardzo możliwe, że posiadamy gdzieś w piwnicy niezbędny sprzęt, a przynajmniej sam gąsior. Poza nim, będziemy również potrzebować rurki fermentacyjnej, korka, butelek (najlepiej z korkami), no i oczywiście drożdży. Przyda się również coś takiego, jak pirosiarczyn potasu, z pomocą którego będziemy mogli wyczyścić całą instalację do produkcji winka.

O matko...
Przygotowanie matki nie jest szczególnie trudnym wyzwaniem: wystarczy wziąć talerz umytych owoców, obrać je z papropchów, liści oraz gałązek, a następnie rozgnieść bez litości widelcem, aż wypłynie z nich sok. Udało się? Brawo – właśnie wytworzyliśmy moszcz. Będziemy potrzebować go ok. 1/2 litra, więc sami musimy oszacować, ile to będzie owoców. Moszcz zlewamy do szklanej butelki (np. takiej po „Kubsiu”), dodajemy drożdże (zapytajmy w sklepie winiarskim, jaki gatunek drożdży najlepiej pasuje do wybranych przez nas owoców i typu wina), butelkę zatykamy watą, a następnie cierpliwie 2-3 dni, aż zacznie się fermentacja.

Działamy dalej
Teraz możemy przejść do prawdziwej produkcji wina. W tym celu musimy posłużyć się konkretnym przepisem. Opcji jest tu sporo, jednak w każdej będziemy potrzebowali dużo moszczu (ten, który posłużył do wytworzenia „matki” to dopiero przygrywka), syropu, pożywki dla drożdży oraz gąsiora, w którym całe to dobro umieścimy.
Do moszczu należy dodać syrop, wytworzony z cukru oraz wody oraz matkę drożdżową i pożywkę dla drożdży. Gąsiorek zamykamy korkiem z rurką fermentacyjną, a następnie ustawiamy w spokojnym miejscu, gdzie nikt nie będzie naszego winka niepokoił i gdzie panuje temperatura rzędu 20 stopni Celsjusza.
W tym czasie drożdże przystępują ochoczo do pracy, co możemy poznać po wydobywającym się z rurki dwutlenku węgla. Kiedy fermentacja już ustanie (czyli przestanie „bulkać”), należy zlać wino tak, by nie naruszyć osadu (są w nim martwe drożdże, a przecież nie chcemy zwłok w naszym trunku, prawda? )

Zlane wino z powrotem umieszczamy w gąsiorze, dodając 200 ml spirytusu. Gąsior ponownie zamykamy korkiem z rurką i czekamy przynajmniej 2 tygodnie, po czym zlewamy wino do butelek. Oczywiście, takie zabutelkowane winko powinno poczekać kilka lat na półce w piwniczce, ale bądźmy realistami – prawdopodobnie wypijemy je jeszcze w tym sezonie.

Informacje na temat dobroczynnych właściwości czekolady oraz poradnik dla tych, którzy cenią pyszne domowe wyroby kulinarne.

ul. Mińska 25, Warszawa

802 546 998

kontakt@kulturopolis.pl